Charakterystyka Królika

Moje zdjęcie
Elbląg, Warmińsko-Mazurskie, Poland
Jestem Żoną i Matką. Kolekcjonerem i Czytaczem. Budowniczym swojej małej rodziny. Mój MałżOn to odważny, lecz nico leniwy lew. Mój Syn to Mały leśny troll o najmądrzejszych oczach świata. Ja to Chaotyczny Królik, kobieta o wielkim sercu i duszy wielkości lalki Barbie. Sprzątam, gotuję i piszę, a przede wszystkim żyję! Oj, tak- żyję pełnią życia!!!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jak zrobić loki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jak zrobić loki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 grudnia 2010

Odszczurzanie Barbary vol 2

Witam Państwa przy drugim poście na temat znęcania się nad Barbiowskimi włosami.
Dzisiejszy odcinek nosi nazwę: "Szczotą po kudłach, czyli zrobiona w barana" i będzie się tyczył tworzenia różnego rodzaju permanentnych loków, na biednych, wyczesanych do zera głowach Basiek.

Ale zanim przejdziemy do slajdów, parę słów od autorki...
Oprócz tworzenia własnych, niepowtarzalnych fryzur, loki są świetne z dwóch powodów:
- po pierwsze: doskonale nadają objętości włosom, które są "oklapnięte"
- po drugie: czasem lalka ma włosy w super stanie, ale np: poskracane tu i ówdzie, loki doskonale zamaskują efekty nieudanych fryzjerskich praktyk i uwolnią nas od konieczności rerootu.

Parę słów ostrzeżeń: nie traktujcie mojego poradnika dosłownie. Musicie wypracować swoją metodę. Ja pokazuję jedynie od którego końca kija zacząć.
Zawsze najlepiej zaczynać od Baśki, którą się najmniej kocha.
W razie zamordowania Baśki, weźcie głęboki oddech, święta idą, Królik ma małe dziecko- nie chce ginąć, bo wrzątek był zbyt wrzący :)

I po raz kolejny podkreślam: NIGDY nie bawiłam się włosami Steffi, Sindy, Belindy ;) czy jakiejkolwiek innej Basi- zawsze meczę te nieszczęsne SuperStar-y

A więc zaczynamy wykład:

W dzisiejszym pokazie udział biorą Basia i Basieńka, które chcrakteryzują się tym, że z włosów są podobne "zupełnie do nikogo"

Basia posiada cudne platynowe owłosienie, jednak ostatnio robiła coś z włosami jak szła na dancing do remizy w 1996. Od tamtego czasu włosy nieco oklapły, więc przywrócimy jej nieco objętości.



Basieńka wciąż pamięta lepsze czasy gdy była gwiazdą na salonach. Szczęście odwróciło się od tej celebrytki gdy zazdrosna o jej powodzenie Belinda podstępem zniszczyła jej fryzurę, ośmieszając ją przy tym. Basieńka ani jej fryzura już nigdy nie doszły do siebie.


Nie mówcie nikomu, ale Basieńka cierpi na nerwice natręctw i wyskubuje sobie włosy- te uparcie nie chcą odrastać. Fundniemy jej nową fryzurę, żeby poczuła się znowu piękna i potrzebna.

Jeżeli włosy lalki są mocno poplątane, to zanim zaczniemy je nawijać, radzę przelecieć lalką po wszystkich punktach poprzedniego poradnika.

Jeśli jednak włosy są wstanie wskazującym na możliwość uczesania bez wyszarpania resztek, wówczas zaczynamy od umycia:


"Szampon wszystko umyje nawet...
...gdy się nie żyje...
... będziemy pachnące, jak kwiatki na łące..."


Umytą lalkę mocno wyciskamy w ręcznik i dla lepszego układania włosów i łatwiejszego wyczesania bierzemy za dolne kończyny i mocno trząchamy- jak ksiądz kropidłem.
Jeśli nic nie spartoliliście do tego momentu to stan w jakim jest wasza lalka powinien wyglądać mniej więcej tak:



Do tego momentu Basia i Basieńka robiły wszystko razem, teraz nadszedł czas by je rozdzielić.

Basi nawiniemy włosy na wałki z gąbki, możliwe do zakupienia w każdym Hipermarkecie:

Jak widać wałki są wielorazowego użytku.

Najlepiej zacząć od czubka głowy. Nawijamy pojedyncze pasma i schodzimy coraz niżej w stronę karku.



Konsekwencja w nawijaniu wskazana jest w dwóch momentach: starajmy się chwytać pasma równej grubości. Przynajmniej na początku starajcie się także nawijać pasma zawsze w jednym kierunku, pomoże to potem poskromić fryzurę.

A tak wygląda zawałkowana głowa Basi z każdej strony świata :)


Teraz na chwilę pozostawiamy Basię i zabieramy się za Basieńkę.

Tutaj robimy fryzurę nieco zbliżoną do afro, więc będziemy potrzebować: wsuwek i słomek do napojów (przecież to oczywiste :))


Słomki ciachamy na krótkie odcinki:


Włosy nawijamy na słomki i zapinamy wsuwkami.
Brzmi banalnie, ale to najbardziej męcząca, niewdzięczna i wkurzająca robota jaką przyjdzie Wam w życiu wykonać :)
Dla ułatwienia każdy kosmyk włosów radzę skręcić w palcach jak sznureczek, co uwłatwi nawijanie na śliskie słomki.



Radzę zachować tą samą konsekwencję: równe pasma w jedną stronę!

Jeśli przeżyliście i udało się Wam nanizać całą łepetynę na słomki to dobrze! Dla tych, którzy polegli- to powinno wyglądać tak:



Teraz następuje moment, w którym Basia i Basieńka znowu się spotykają.

Wstawiamy na gaz czajnik z wodą:



Zanim woda się zagotuje można przewinąć malucha:



Kiedy woda się zagotuje, to nie wyłączamy gazu, tylko ściągamy gwizdek i nad wydobywającą się z czajnika parą fundujemy Baśkom saunę.



Po prostu przez kilka minut trzymamy lalkę w oparach pary, co utrwali loki. Nie za długo, myślę że trzy minuty wystarczą.

Po saunie zawijamy lalkę w mumijkę i zapraszamy na całonocne czuwanie na kaloryferze.



Kiedy mamy pewność, że lalka wyschła, możemy wyplątać wałki.

Tak wygląda Basia po wyjęciu gąbeczek:

Przerażająco prawda?

Ale wystarczy spineczka, albo gumka żeby z pokudłanego zombi zrobić coś bardziej ludzkiego:


Jak pamiętamy od samego początku, Basieńka była tą bardziej skomplikowaną. Wcale nie była zadowolona, gdy po wyjęciu wsuwek wyglądała tak:


Lecz wystarczy trochę dobrej woli i kawałek wstążki i...


Ta Dammm!! Bez grzebienia, bez lakieru, bez gumek- jedynie palce :)
Grzywka zrobiona z najkrótszego pasma, ot przeciągnięta przez czoło i wsunięta pod opaskę.

Moja rada: loków lepiej nie czesać grzebieniem, bo zrobi się jedna, wielka, napuszona masa.

Loki da się rozprostować znowu używając pary, ale każde nowe nakręcenie osłabia włos.

Wszystkie opisane metody nie są moimi wynalazkami. Wszystko co umiem to modyfikacje metod, których nauczyłam się od koleżanek i kolegów z forum.

Wiecie co? Skończyły mi się lalki...a nie lubię pisać o niczym. Mam jeszcze Viking Barbie, ale osoba, której chciałam dedykować posta nie może go przeczytać, więc uparcie o niej nie napisze...
Może Mikołaj będzie dla mnie łaskaw...