Małż ma też Ciemną Stronę...
... w każdą niedzielę (lub sobotę, nierzadko piątek lub wtorek) zamienia się w szalejącą bestię!!! Do mojego królestwa zaczynają wtedy ściągać straszliwe, posępne indywidua i zaczynają odgrywać swe niecne praktyki.
Pięciu lub więcej samców wyciąga karty i zaczyna rżnąć w Makao lub Pana. Mówią przy tym swoim szyfrem, który oni tylko rozumieją. I tak "łykaj szmato!" w ich języku oznacza chyba, że karta podpasowała, "**ujowy jak dzwon!"- że nie bardzo. Karą za przegraną jest literka "C", potem "H", dalej "U"... aż do ułożenia wyrazu oznaczanego pewną część ciała lub osobę, którą nie bardzo się lubi. Delikwent, który uzbiera cały wyraz, jakkolwiek przegrany, jest bohaterem gry do końca dnia.
*Można, by rzec, iż to niewinne, chłopięce dokazywania- dlaczego więc zaraz "świnia"?
Otóż, Małż i kumple w chwilach swych uniesień krzyczą, śpiewają, urządzają konkursy w bekaniu i rozsiewają testosteron. Do tego czyszczą mi spiżarkę z wszystkiego co słodkie, lodówkę z tego co jadalne i co gorsza żłopią mój zabunkrowany alkohol.
Ponieważ cała ta ferajna spotyka się od zawsze i znam tych samców jak braci, to już dawno z przyjaciółką nadałyśmy im miano Guźców. A ich spotkania, przy ich radosnej aprobacie, noszą nazwę "Guźcowania"
Guźce są głośne.
Guźce śmierdzą.
Guźce nie przejmują się brudem.
Guźce są wszystkożerne.
Mój Małżon jest Guźcem!
Guziec to świnia!
Dla ciebie PAN Świnia!!!
Na wypadek nierozpoznania: a tego pana znacie?
Tak więc ponieważ Małżon właśnie Guźcuje, to przedstawiam Wam moje trzy, piękne Generation Girls których wiek datuję na końcówkę ubiegłego wieku.
Bohaterki dnia to:
Tori
Tori
i Chelsie, która już się gdzieś tam przewinęła
Wprawne oko dostrzeże, że dziewczynki mają takie same mor(l)dy.
Tori z błękitnymi pasemkami pochodzi z zestawu Dance Party.
Tori z czerwonymi pochodzi z zestawu My Room.
Chelsie pochodzi z giełdy w Pruszczu Gdańskim, ot co!
Lalki te są niebezpieczne dla kolekcjonerów, ponieważ razem z nimi przyszła na świat cała armia dodatków, ciuszków, akcesoriów i innych lalek.
Ja uwielbiam je za niesamowite detale.
Jak choćby włosy:
Lalki mają też pomalowane pazurki:
Tori posiada także fajne permanentne kolczyki:
Chelsie... no cóż... ma Misia!
I ma także tendencje do bycia Celebrytką!
Ponieważ wyobraźnia nieco mi szwankuje o tej porze, więc Dziewczynki zaprezentują się same, w nieco tylko pozowanych pląsach, zatytułowanych roboczo: "Ach, jak miło być z plastiku!"
Zaczniemy od przygotowania odpowiedniego tła:
Miziam sobie piesia...
Co mówisz Szczurze?
Moja podstępna, zła siostra bliźniaczka, zamierza się na mnie ze świńską poduchą?
Chyba Ci się wydaje...
A gili, gili, gili.
Następnym razem słuchaj Szczura!
Musisz być czujna, inaczej każdy będzie mógł cię zdzielić poduchą.
Najważniejsze w walce na poduszki jest uderzyć szybko i podstępnie.
Skoro już znasz teorię, to teraz pora na praktykę!
A pociałuj świnkę w ryjek!
A teraz leżymy i zacieszamy jak pies do gnata!
Małżon zaakceptował obnażenie jego męskich słabości, więc jest szansa, że jeszcze tu wrócę ;))









